Bałtyk 2016 – Iwona Psuty

Iwona Psuty, Marcin Rakowski, Lena Szymanek, Maciej Adamowicz „Rybołówstwo w kontekście konfliktów przestrzennych w Polskich Obszarach Morskich”.
Iwona Psuty (MIR-PIB) omówiła problemy związane z „Rybołówstwem w kontekście konfliktów przestrzennych w Polskich Obszarach Morskich”.
Przepisy ustanawiające ramy planowania przestrzennego obszarów morskich, zobowiązują wszystkie kraje nadbałtyckie do objęcia planami zagospodarowania przestrzennego swoich obszarów morskich do 2021 roku. W Polsce w 2015 roku zostało stworzone Studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego Polskich Obszarów Morskich wraz z analizami przestrzennymi. W lipcu 2016 r. rozpoczęto prace związane ze stworzeniem samego planu. Podstawowym problemem dla rybaków w kontekście planu zagospodarowania POM jest obawa, że rybołówstwo zostanie w nim ograniczone przestrzennie. Będzie musiało dzielić się przestrzenią nie tylko z żeglugą, ale również coraz liczniejszymi inwestycjami, wydobyciem surowców, turystyką oraz ochroną środowiska morskiego, przy czym nie są jeszcze znane priorytety przyznawania przestrzeni. Rybacy postrzegają to jako zamach na wolność prowadzenia swojej działalności. Jednocześnie są świadomi konfliktów przestrzennych w ramach swojego środowiska: duże emocje zawsze budził spór pomiędzy rybołówstwem trałowym, a tym poławiającym sieciami stawnymi w strefie przybrzeżnej (3-6 Mm od brzegu). Planowanie przestrzenne jest przez rybaków często postrzegane jako narzędzie lobbingu firm energetycznych planujących inwestycje wiatrakowych farm morskich. Dodatkowo, jako realne zagrożenie, odbierane są przez nich plany ochrony obszarów NATURA 2000, które obejmują niemal całą strefę przybrzeżną, a z uwagi na luki w wiedzy i przyjęte w nich podejście ostrożnościowe, plany te zakładają znaczne ograniczenia rybołówstwa prowadzonego sieciami stawnymi. Z drugiej strony, są luki w informacjach o najważniejszych łowiskach rybackich, dla których należałoby zabezpieczyć przestrzeń morską. Jedynie ok. 20% polskich jednostek rybackich (są to jednostki powyżej 12 metrów) jest wyposażona w system VMS (Vessel Monitoring System) dzięki czemu można określić ich trasy, a w połączeniu z danymi zawartymi w dziennikach połowowych, możliwe jest przeprowadzenie analiz nakładu i wielkości połowów w wysokiej rozdzielczości przestrzennej. Większość polskiej floty to jednostki do 12 metrów, które raportują nakład i połowy w rozdzielczości statystycznego kwadratu rybackiego, o przybliżonych wymiarach 20 x 20 km2. Bez dokładniejszego określenia priorytetowych dla tego rybołówstwa łowisk, prawdziwa skala konfliktów z innymi typami aktywności na morzu jest nieznana. Otwiera to pole dla poczucia zagrożenia i protestów przeciwko ograniczaniu działalności rybackiej.
(Współautorami prezentacji są: Marcin Rakowski, Lena Szymanek, Maciej Adamowicz z MIR-PIB).
długość materiału: 25:38

Konferencja – „Bałtyk – małe morze, którym trudno zarządzać”

także na: